środa, 29 czerwca 2011

Clubbing

To jest pasaż Vulturul Negru, czyli Czarny Orzeł. Zgromadzone są tu najpopularniejsze kluby w mieście z moim ulubionym Lord's na czele. Ja pijąca rum w Rumunii:P W Lord's.



A w poszukiwaniu czegoś bardziej undergroundowego udawaliśmy się do Abyss. To prawdziwa otchłań- miejsce dla wybrańców... Tu ja na tle sciany Bogów:)




Erasmusom polecam pub Gekko- jego znalezienie granicz z cudem, nawet taksówkarze nie wiedza gdzie to jest, wejście zupełnie nie przypomina wejścia do klubu, a normalna bramę, ale warto, jest to miejsce gdzie spotykaja się obcokrajowcy i właśnie Erasmusi.

1 komentarz: