A w poszukiwaniu czegoś bardziej undergroundowego udawaliśmy się do Abyss. To prawdziwa otchłań- miejsce dla wybrańców... Tu ja na tle sciany Bogów:)
Erasmusom polecam pub Gekko- jego znalezienie granicz z cudem, nawet taksówkarze nie wiedza gdzie to jest, wejście zupełnie nie przypomina wejścia do klubu, a normalna bramę, ale warto, jest to miejsce gdzie spotykaja się obcokrajowcy i właśnie Erasmusi.

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń